Pierwiosnki – do kuchni!
Szerokie, grube liście wyszły z ziemi, to znak, że nadeszła wiosna i przed nami kolejne tranformacje. Bladozłote, miodowo pachnące kielichy kwiatów pierwiosnka nieuchronnie zapowiadają kilka miesięcy większej aktywności. Szarość zniknie, a wraz z nią nasza powolność, lekkie rozleniwienie, smutne nastroje. Znowu zaczniemy podziwiać blask wiosny i cenić życie. Pierwiosnki kwitną od marca, gdy zdarzają się jeszcze przymrozki i zimne wiatry. Tym bardziej cieszą nas złote piękności pośród traw.
Gdzie je znajdę?
Tam, gdzie zgubił klucze św. Piotr - w tym miejscu wyrosły kluczyki, czyli pierwiosnki. Ta ludowa opowieść tłumaczy nazwę kluczyki, która funkcjonuje do dzisiaj w górach. W Polsce występują powszechnie na łąkach, polanych, zaroślach – wszędzie tam, gdzie nie jest zbyt wilgotno i dostatecznie słonecznie. Prymulki są też powszechne w Europie i Azji – zwłaszcza jej północnej części. [caption id="attachment_3985" align="aligncenter" width="690"]
U mnie pierwiosnki rosną w sadzie - drzewa dają trochę cienia[/caption]
Pierwiosnki rosną grupami, co sprzyja ich zbieraniu. Zrywajmy je w porze, gdy w powietrzu nie jest wilgotno, czyli raczej w godzinach południowych. Zebrany surowiec rozkładamy na papierze lub czystej bawełnie i suszymy w temperaturze pokojowej. Wysuszone kwiaty wkładamy do słoika lub papierowych torebek, podpisujemy i zostawiamy w miejscu suchym i ciemnym. Polecam słoiki i przechowywanie ich w szufladzie lub szafce, bez dostępu światła. Jeśli chcemy użyć kwiatów i liści do potraw, to płukamy je tylko z ewentualnych zabrudzeń. Pamiętajmy o tym, by kwiaty zbierać z miejsc czystych, nieskażonych.
[caption id="attachment_3986" align="aligncenter" width="690"]
Rozkładam kwiaty na papierze lub bawełnie, suszę bez dostępu światła[/caption]
Czyżby był jadalny? Zastosuj w kuchni.
Wszystkie części pierwiosnka są jadalne – zwłaszcza kwiaty i młode liście, które zawierają sporo witaminy C i P. Nasza kuchnia nie zna takiego surowca, ale w Rosji i Wielkiej Brytanii jest powszechne używanie młodych liści i kwiatów jako dodatku do zup, gulaszy jarzynowych, past do chleba z dodatkiem sera białego, pasztetów jarzynowych. Starsze liście będą gorzkie. Niezwykle piękne kwiaty pierwiosnka w kuchni angielskiej obtaczano w cukrze i wraz z podobnie przygotowanymi kwiatami fiołka, stanowiły żółto-fioletową ozdobę stołu i przysmak . O tym, jak obtaczać kwiaty fiołków w cukrze przeczytasz u Gosi w pincake.Pierwiosnkowe wino
Anglicy z kwiatów pierwiosnka robią delikatne wino poddając fermentacji kwiaty. Będzie miało ono działanie lekko uspokajające, poprawiające krążenie krwi. Ja też takie winko sobie przygotowuję, odpowiada mi jego smak i kolor. Jeśli nie masz czasu na dbanie o wino w gąsiorku, to zrób macerat winny - do białego wina wrzuć garść kwiatów pierwiosnka (wysuszonych lub świeżych), możesz też dorzucić taką samą część kwiatów lipy wraz z przylistkami, trochę nagietka. Jeśli wolisz wina lekko słodkie, to wlej 1-2 łyżki miodu. Wino wraz z treścią ziołową zostawiam w ciepłym miejscu na 2 tygodnie. Codziennie wstrząsam. Po 2 tygodniach cedzę przez sitko. Piję po 1 kieliszku dziennie. Jest nie tylko smaczne, ale i zdrowe. O maceratach alkoholowych poczytasz tutaj.
Gorąco witam Małgosiu.. kwiaty polne, dzikie dla mnie są wciąż zagadką, ale od niedawna , bo zaledwie pięć lat zapisuję lub zapamiętuję ich nazwy, troszkę się nimi interesuję i cudnie jest wciąż przeżywać wionę, wiosna dla mnie jest cudem , który ciągle mnie zaskakuje…jak wspaniale jest otworzyć oczy i widzieć …dziś zobaczyłam w ogrodzie kwiaty podobne do pierwiosnka, jak tylko zrobię zdjęcie to wyślę , mam cichą nadzieję,że to pierwiosnek tylko w innym kolorze…pozdrawiam skowronkowo i pliszkowo, bo u nas nie jaskółka , lecz właśnie pliszka czyni wiosnę , tak niektórzy mawiają w tych okolicach :)…piękne są opowieści ludzi..piękne są Twoje opowieści….kocham słuchać …i czytać 🙂
U nas sikorki ubogie czynią wiosnę, jest ich mnóstwo. Innych ptaków też, ale niestety dopiero uczę się ich nazw, bardzo chciałabym poznać je wszystkie, ale trudno jest zauważyć je w locie. Na pewno mamy też bażanty, jastzrębie, myszołowy, dzięcioły zielone, trznadle i sójki. Jak lubisz opowieści, to może podziel się swoją z moimi czytelnikami? Na pewno jest piękna. 🙂
No proszę. Byłam przeświadczona, że są pod ochroną. Tymczasem od zeszłego roku już nie. Proszę proszę. Człowiek uczy się całe życie. Tak czy siak mam pierwiosnki w swoim ogródku. A nazwa kluczyki funkcjonuje chyba nie tylko w górach. Moja babcia, z dziada pradziada mazowszanka, też tak je nazywała.
No i popatrz, jak te nazwy wędrują. 😉
Ale, pięknie wyglądają! Wiosna 🙂
Wiosna. 😀