---
title: "Opowieść Vi"
permalink: "https://lokalneprzyshvpoll.sbs/opowiesc-vi/"
modified: "2026-07-08T12:24:52+00:00"
---

# Opowieść Vi

### <span style="color: #777777;">Zapraszam was do przeczytania kolejnej historii. Vi opowie nam, jak przeszła walkę o siebie. Jest to niezwykła opowieść, więc rozsiądźcie się wygodnie z filiżanką czegoś pysznego do picia.Vi jest właścicielką <span style="color: #053f0a;">[bloga o diecie Raw](http://veganpopcuisine.blogspot.com/2013/12/raw-vegan-chianka.html)</span>, wszystkie piękne zdjęcia w tym artykule są jej autorstwa. Zapraszam was do świata diety raw, przepisy mogą zastosować wszyscy, niezależnie od sposobu odżywiania.</span>

---

### <span style="color: #777777;"> Opowieść Vi</span>

Od dzieciństwa miałam problemy z zaklimatyzowaniem się wśród rówieśników. Pomimo wysokiego wzrostu, byłam bardziej pulchna od innych dzieci. Tak naprawdę, nigdy nie odkryłam, co bardziej przeważyło szalę – wzrost, czy waga. Nie byłam lubiana. W podstawówce znalazłam na to sposób! Przekupywałam koleżanki naklejkami. Metoda ta była zakłamana, bo dziewczyny udawały przyjaźń, aby je otrzymać. Wciąż doszukiwały się we mnie jakichś skaz. W gimanzjum musiałam nawet zmienić placówkę. Byłam wtedy nieśmiała, zastraszona i powoli przywykłam do swej inności i braku akceptacji. W liceum agresja nasiliła się. Zapytasz, dlaczego? Młodzież zawsze poszukuje najsłabszego ogniwa. Kozła ofiarnego, z którego będzie mogła kpić w żywe oczy i obgadywać za plecami.

<figure aria-describedby="caption-attachment-3327" class="wp-caption aligncenter" id="attachment_3327" style="width: 690px">[![ufo3](https://lokalneprzyshvpoll.sbs/wp-content/uploads/2014/12/ufo3-1024x682.jpg)](https://lokalneprzyshvpoll.sbs/wp-content/uploads/2014/12/ufo3.jpg)<figcaption class="wp-caption-text" id="caption-attachment-3327">Walentynkowe sushi</figcaption></figure>Przez cały ten czas zajadałam depresję i stres. W domu też nie miałam sympatycznej sytuacji. Tato nie chciał, by najmłodsza córka wyglądała, jak beczka. Cały czas mnie wyśmiewał. Miałam już tego serdecznie dość. Postanowiłam zmienić swoje życie, zaczynając od wyglądu. Mój kolega zdradził mi sekret, jak szybko schudnąć, choć zaznaczył, że jest to bardzo niebezpieczne. Nie miałam innego wyjścia. Nie myślałam wtedy o konsekwencjach. Musiałam się zmienić. Rozpoczęłam przygodę z pro aną. Udało mi się dostać do “elitarnego” forum motylków. Byłam taka z siebie dumna! W końcu znalazłam pokrewne mi dusze! Miałyśmy wspólny cel. Na początku odchudzałam się z głową. Testowałam różne diety, później zaczęłam liczyć kalorie.

<figure aria-describedby="caption-attachment-3337" class="wp-caption aligncenter" id="attachment_3337" style="width: 690px">[![Pieczeń bezmięsna](https://lokalneprzyshvpoll.sbs/wp-content/uploads/2014/12/pieczen3-1024x682.jpg)](https://lokalneprzyshvpoll.sbs/wp-content/uploads/2014/12/pieczen3.jpg)<figcaption class="wp-caption-text" id="caption-attachment-3337">Pieczeń bezmięsna</figcaption></figure>Schudłam w sumie… 40 kg. Na raty. Wszyscy byli pod wielkim wrażeniem! Koledzy stali się milsi, koleżanki były zaciekawione moim kluczem do sukcesu… Pochlebstwa i miła atmosfera spowodowały, że wzrosła moja pewność siebie! Pogorszyło mi się krążenie, miałam zawroty głowy, uczucie suchości w ustach. Na brzuchu urósł mi meszek, który do dziś szpeci. Miałam silną depresję. Miałam dość. Nie mogłam jednak przestać, bo waga od razu uniosłaby się wzwyż. A głos w głowie krzyczał: “Ty świnio! Ty grubasko! Chcesz stracić wszystko, co osiągnęłaś? Nie wolno ci jeść!” Nie wiedziałam, jak go zagłuszyć.

<figure aria-describedby="caption-attachment-3328" class="wp-caption aligncenter" id="attachment_3328" style="width: 690px">[![1kluseczki](https://lokalneprzyshvpoll.sbs/wp-content/uploads/2014/12/1kluseczki-1024x681.jpg)](https://lokalneprzyshvpoll.sbs/wp-content/uploads/2014/12/1kluseczki.jpg)<figcaption class="wp-caption-text" id="caption-attachment-3328">Różowe kluski z dziurką</figcaption></figure>Po szkole rozniosły się plotki, że jestem anorektyczką. Śmiałam się im w twarz i przewracałam oczami. Anorektyczki są przecież szczupłe, a mi jeszcze dużo brakuje do idealnej wagi. Chciałam mieć niedowagę. Umrzeć w rozmiarze 00. Waga się zatrzymała. Ograniczyłam się do 200 kalorii. Robiłam 2 tysiące brzuszków dziennie. W końcu musiałam głodować, ale to przyniosło odwrotny efekt. Miałam napady obżarstwa. Często się przeczyszczałam, a potem trochę wymiotowałam. Psychika mi wysiadała. Zaczęłam szukać pomocy, ale nadaremnie. Nikt mnie nie rozumiał. Okaleczałam się paznokciami. Krzyczałam. Dostawałam ataku szału. Płakałam. Czułam się niewolnicą własnego umysłu. W szkole oddawałam cały swój prowiant znajomym, a sama popijałam energetyki i kawę z cukrem. Rozważałam samobójstwo. Życie wydawało mi się takie puste i pozbawione sensu. Po 3 latach byłam zmęczona.

<figure aria-describedby="caption-attachment-3331" class="wp-caption aligncenter" id="attachment_3331" style="width: 690px">[![jarmuz4](https://lokalneprzyshvpoll.sbs/wp-content/uploads/2014/12/jarmuz4-1024x682.jpg)](https://lokalneprzyshvpoll.sbs/wp-content/uploads/2014/12/jarmuz4.jpg)<figcaption class="wp-caption-text" id="caption-attachment-3331">Sok jarmużowy</figcaption></figure>Przez przypadek znalazłam w internecie informację o dziewczynie, która wyleczyła się z zaburzeń odżywiania dzięki zmianie sposobu jedzenia. Bardzo mnie to zaintrygowało. Jadła, co chciała i nie tyła, a to dla każdej anorektyczki najistotniejsza sprawa. Rozkoszowałyśmy się każdym kęsem, starając zapamiętać aromat i smak na długo… Pomyślałam, że będę skłonna ją przetestować. Jednak wygłodzony organizm zareagował inaczej, niż się spodziewałam. Przytyłam 10 kilogramów. Głos w mojej głowie wyzywał mnie od najgorszych, dlatego zmieniłam taktykę. Zaczęłam z nim dyskutować. Rozmawiać. Zwierzyłam się mamie, ale uznała, że mam schizofrenię. Nawet zapisała mnie do psychologa. Ona chciała utwierdzić mnie, że nie jestem chora na anoreksję, ale chętnie przepisze mi leki. Było mi wstyd, że przyszłam do niej w takim stanie. Za gruba, by zasłużyć na właściwe miano. Tamten czas przypominał kołowrotek, to była śmierć na raty. Na szczęście powróciłam do walki z głosem. Wzięłam sprawy w swoje ręce.

<figure aria-describedby="caption-attachment-3332" class="wp-caption aligncenter" id="attachment_3332" style="width: 690px">[![1olejkokos](https://lokalneprzyshvpoll.sbs/wp-content/uploads/2014/12/1olejkokos-1024x682.jpg)](https://lokalneprzyshvpoll.sbs/wp-content/uploads/2014/12/1olejkokos.jpg)<figcaption class="wp-caption-text" id="caption-attachment-3332">Piling cynamonowo-imbirowy</figcaption></figure>W trakcie matury przydarzył mi się wypadek. Operacja kolana, nie mogłam chodzić. Ból był nie do zniesienia, a depresja się nasilała. Zaczęłam zajadać to słodkościami. Przytyłam dodatkowe 10 kg, a potem jeszcze więcej. Efekt jo jo, to się chyba nazywa? Byłam zrozpaczona. Nie chciałam od nowa się głodzić. Nie chciałam spędzić życia w tym stylu. Wróciłam do zgłębiania informacji na temat diety raw food. Panaceum na wszystkie choroby. Zrobiłam rok przerwy, nie poszłam od razu na studia. Musiałam ustabilizować psychikę. Zagłuszałam głos, prawiąc sobie komplementy. Jadłam dużo surowego jedzenia. Dużo owoców. Teraz wiem, że owoce też nie są takie zdrowe, ale wtedy to było moje jedyne koło ratunkowe. Anorektyczka z nadwagą, wcinająca 20 bananów dziennie. A jednak w naturze jest moc. Żywność przetworzona zawiera tak wiele konserwantów i chemicznych dodatków… Zaburzają pracę organizmu, w tym mózgu. Tak tworzą się choroby cywilizacyjne i psychiczne. Surowe pożywienie jest żywe, bogate w minerały, witaminy i enzymy. Na owocowej diecie schudłam 16 kg! Nie słyszę już głosu. Mój obraz ciała jest normalny. Odzyskałam kontrolę i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Od tamtego czasu minęło 3,5 roku. Aktualnie żywię się wciąż na surowo, ale na pierwszym miejscu stawiam zieleninę i nie unikam tłuszczy. Prowadzę bloga z przepisami kulinarnymi. Pogłębiam swoją wiedzę. Chcę zostać szefową kuchni.

Vi Oszczanowska -blog z przepisami wegańskimi, kliknij<span style="color: #053f0a;">[ tutaj](http://veganpopcuisine.blogspot.com/)</span>

---

<figure aria-describedby="caption-attachment-3334" class="wp-caption aligncenter" id="attachment_3334" style="width: 640px">[![1mskowit](https://lokalneprzyshvpoll.sbs/wp-content/uploads/2014/12/1mskowit.jpg)](https://lokalneprzyshvpoll.sbs/wp-content/uploads/2014/12/1mskowit.jpg)<figcaption class="wp-caption-text" id="caption-attachment-3334">Rozweselające smuti</figcaption></figure>
