---
title: "Nalewka na dobrą krew"
permalink: "https://lokalneprzyshvpoll.sbs/nalewka-na-dobra-krew/"
modified: "2026-07-08T12:24:49+00:00"
---

# Nalewka na dobrą krew

### <span style="color: #777777;">Pierwsze rośliny wysyłają całkiem sporą dawkę swojej energii ukrytej na czas zimy w głębi ziemi. Plemiona słowiańskie, celtyckie, germańskie ze szczególnym szacunkiem traktowali pojawiającą się w Naturze zieleń. Celtowie uważali wręcz, że zielone liście to symbol partnera bogini Ziemi i przedstawiali go jako pokrytego liśćmi mężczyznę *le feuillu*. Duch wegetacji stawał się wojownikiem światła i życia w starciu z lodowatym wiatrem i okresowym śniegiem. Pokrzywę zaś traktowali jako walecznego żołnierza “zielonego człowieka”, który pomagał przepędzać nie tylko zewnętrzne oznaki zimy, ale i wewnętrzne osłabienie, szkorbut i inne przypadłości wynikające z braku dostępu do witamin. Nasi przodkowie spożywali z namaszczeniem “zupę z dziewięciu ziół”, by na nowo zebrać w sobie siły, oczyścić organizm i stać się silnym i pełnym energii.</span>

Zupa z dziewięciu ziół składała się z pierwszych zielonych listków, które pomimo zimna, pojawiały się w przyrodzie, by ratować ludzi przed chorobami nękającymi ich z powodu chociażby braku witaminy C. Zbierano więc pokrzywę, młode liście jaskra, liście i pędy gorzkich pieprzyc, rdestów, mokrzycy, krwawnika, stokrotki, podagrycznika, warzuchy i innych. Warto wspomnieć też, że spożywano te rośliny w postaci zupy lub ciasteczek, które były z pewnością czymś w rodzaju dzisiejszych podpłomyków. Teraz wiosna już w pełni rozkwitła, ale nadal rośliny można spożywać, bo ciągle są pełne pięknych wartości dla naszego organizmu i powiedziałabym nawet, że to nie tylko określone witaminy i mikroelementy o tym decydują, ale i czysta, jeszcze nie spalona słońcem energia – prosto z Ziemi, którą matka Natura przechowywała w cieple Ziemi przez kilka miesięcy.

Spożywam na bieżąco zioła, zwłaszcza pokrzywę, mniszek, krwawnik, podagrycznik, bylicę pospolitą, babkę – w postaci dodatku do soków, zup, podpłomyków – kilka przepisów już niedługo. Na razie chciałam, żebyście czym prędzej utrwalili niezwykłe wartości wczesnowiosenne roślin – w postaci nalewki, która będzie dobra nie tylko dla poprawy wyników krwi, również świetna dla osób po ciężkich chorobach – w tym przypadku warto użyć większej ilości liści mniszka i kłącza pokrzywy.

**<span style="color: #777777;">Uwaga:</span>** Pokrzywa może wywołać reakcje alergiczne, podrażnienie żołądka , obrzęk, skąpomocz.

Więcej o właściwościach leczniczych pokrzywy[ tutaj](https://lokalneprzyshvpoll.sbs/pokrzywa-zielone-zloto/).

#### <span style="color: #777777;">Energetyczna nalewka na dobrą krew</span>

![DSC_0231-2](https://lokalneprzyshvpoll.sbs/wp-content/uploads/2016/05/DSC_0231-2-e1462643579410.jpg)

po 200 g drobno pociętych liści:

- pokrzywy, również mogą być łodygi, po kwitnieniu pokrzywy zrezygnuj z łodyg, będą już miały zbyt dużo włókien, z tego też powodu dawniej robiono z nich materiał, wyjątkowo odporny na gnicie
- krwawnika
- mniszka
- przytulii
- babki szerokolistnej i lancetowatej
- podagrycznika

1,2 l alkoholu 40% – ja zawsze używam rozrobionego spirytusu do produkcji nalewek

2 płaskie łyżki kwasu askorbinowego wcześniej wymieszane w odrobinie ciepłej wody

Masę roślinną umieść w czystym słoju, zalej alkoholem, dodaj kwasu askorbinowego, zakręć. Ustaw w miejscu ciepłym (parapet), osłoń przed światłem. Ja wciągam na słój stary, bawełniany podkoszulek. Codziennie wstrząśnij. Po 2 tygodniach przecedź, masę roślinną mocno wyciśnij w rękach.

Bardzo mi zależy szczególnie na pokrzywie i jej właściwościach oczyszczających i podnoszących poziom czerwonych krwinek, gdyż zawsze zmagam się z lekką anemią, więc maceruję pokrzywę powtórnie w nalewce. Zbieram pokrzywę i czasami dorzucam bujnie rozrastający się krwawnik. Ponownie rozdrabniam pokrzywę i wrzucam do słoja. Robię to na tzw “oko”, czyli wrzucam masę roślinną i sprawdzam, czy nadal swobodnie pływa. Słój zakręcam i ustawiam w ciepłym miejscu, ubrany w podkoszulek. Codziennie wstrząsam.

Po 2 tygodniach filtruję i dodaję miodu, dokładnie mieszam miód najpierw z częścią nalewki, dopiero potem wlewam go do całości. Miód znowu powinien postać 2 tygodnie, żeby się dokładnie zmacerował, zamiast miodu możesz użyć drobno pokrojonych daktyli. Co kilka dni mieszam słojem i sprawdzam, czy miód już się całkowicie rozpuścił.

Ostateczna filtracja – przelewam nalewkę przez poczwórnie złożoną gazę lub filtry do mleka, przy zlewaniu nie dochodź do mętów zebranych na dnie. Możesz je osobno zlać do innej butelki i wypić najpierw. Robię w ten sposób, by mieć nalewkę całkowicie klarowną.

<span style="color: #777777;">**Ważne:**</span> Tę macerację nie przeprowadzam poprzez bardziej prawidłowe zalewanie świeżych roślin gorącym alkoholem, gdyż pokrzywa najlepiej oddaje swoje związki w procesie maceracji zimnej.

Jeśli smak pokrzywy jest dla ciebie trudny do zniesienia, to zastosuj większą ilość kwiatów mniszka – doda posmaku karmelowego, możesz też dorzucić owoców róży dzikiej (suszonych), smak stanie się lekko orzeźwiający, 10-15 daktyli. W tym czasie w przyrodzie rozkwitają różne kwiaty – spróbuj dorzucić oszałamiającego zapachu czarnego bzu, ale jeśli się na to zdecydujesz, to radziłabym zrobić trzecią macerację w kwiatach, żeby nie zabierać miejsca pokrzywie, chyba że masz inny pomysł na uzdrowienie swojego organizmu i nie jest dla ciebie najważniejsza poprawa wyników krwi. Smak pokrzywy zniweluje też dodatek laski waniliowej, a może jesteś wielbicielem tego smaku i niepotrzebne te pomysły?

Mam nadzieję, że zachęciłam cię do zrobienia nalewki i wykorzystania niezwykłej energii pierwszych roślin, które niczym zielone bóstwo pojawiają się wiosną w naszym życiu, by znowu nam służyć swym pięknem i leczniczą mocą. Trwają i niezmiennie zachwycają.

Dobrego dnia ci życzę.

<figure aria-describedby="caption-attachment-5775" class="wp-caption aligncenter" id="attachment_5775" style="width: 866px">![Kokoryczka wonna](https://lokalneprzyshvpoll.sbs/wp-content/uploads/2016/05/DSC_0217.jpg)<figcaption class="wp-caption-text" id="caption-attachment-5775">W lesie znalazłam kokoryczki wonne, na pewno znasz tę delikatną roślinę, jej ziele to dobry sposób na walkę z przebarwieniami, zwłaszcza w połączeniu z przywrotnikiem i glistnikiem.</figcaption></figure>
#### <span style="color: #3f5a36;">Jeśli nie masz czasu, dostępu do ziół lub z innych powodów jest ci wygodniej zakupić gotowy produkt, to zapraszam do mojego sklepu internetowego, możesz w nim kupić niektóre opisywane przeze mnie produkty. Sklep [tutaj.](http://sklep.lokalneprzyshvpoll.sbs/)</span>

###### <span style="color: #c7c7c7;">Bibliografia: </span>

###### <span style="color: #c7c7c7;">A. Ożarowski: Rośliny lecznicze</span>

###### <span style="color: #c7c7c7;">Webinarium z dr J. Babickim</span>

###### <span style="color: #c7c7c7;">W-D Storl: Zioła lecznicze i magiczne</span>
