---
title: "Mydło żywokostowe"
permalink: "https://lokalneprzyshvpoll.sbs/mydlo-zywokostowe/"
modified: "2026-07-08T12:24:47+00:00"
---

# Mydło żywokostowe

### <span style="color: #777777;">Moja mydlana produkcja jest skromniejsza niż chciałabym, ale czasami dla relaksu topię tłuszcze, mieszam, wlewam do formy masę i sprawdzam, czy można kroić. Pokrojone mydła stoją potem w rządku w miejscu ciepłym, najczęściej przy kaloryferze i w miarę upływu czasu pokrywają się białawym nalotem, który dodaje im wyjątkowości, patyny, świadczącej o produkcji ręcznej, o tym, że ktoś kocha to robić.</span>

To jedna z piękniejszych chwil, gdy mydło mogę już wyciągnąć i przystąpić do jego pokrojenia. Jeśli robisz wzory mydlane, to wiesz doskonale, o co chodzi. Zdecydowanie lubię to robić, żal mi tylko, że nie mam wystarczającą ilość czasu, by tworzyć piękne wzory w mydle. Skupiłam się więc jedynie na jakości mydła, jego wpływie na moją skórę. Zależy mi na wysokim przetłuszczeniu i takim doborze tłuszczy, by mydło długo zachowywało swą twardość.

Tym razem dodałam żywokost do mojego mydła. Kocham tę roślinę i jej wielkie możliwości lecznicze i tym razem też się nie zawiodłam. Śluzy żywokostowe nie zjadł wodorotlenek, mydło w użyciu jest lekko śliskie, bardzo go lubię. Pierwszą recepturę dobrałam tak, by mieć twardość 37, nie za wysoką, bo obawiałam, się, że dodanie żywokostu spowoduje zgęstnienie masy mydlanej i że nie dam rady jej wlać do formy. Na szczęście tak się nie stało, jedynie masa zagrzała się po wlaniu dodatku żywokostu. Na przyszłość dam odrobinę więcej tłuszczy twardych, a na razie mam mydło mocno odżywcze, z dużą ilością oliwy z oliwek. Ceną za to jest długie oczekiwanie na możliwość wyciągnięcia z formy i również długo będę czekać na możliwość jego użycia, najprawdopodobniej około 4-5 miesięcy.

#### <span style="color: #777777;">Receptura na mydło żywokostowe</span>

Ustawiałam recepturę na[ soapcalc](http://soapcalc.net/calc/SoapCalcWP.asp) na 1000 g tłuszczy, 380 g wody.

oliwa z oliwek 50% – 500 g

masło shea 25% – 250 g

olej kokosowy 20% – 200 g

olej rycynowy – 5% – 50 g

NaOH – 129,87

przetłuszczenie 9%

woda 380 g – ług będziesz robić z 250 g, bo resztą wody – 130 g – zalejesz 20 g żywokostu – suchego. I to będzie twoja pierwsza czynność. Przygotuj sobie odwar z suchego korzenia żywokostu. 20 g korzenia zalej 130 g wrzątku, zostaw na co najmniej 2 godziny pod przykryciem. Po 2-3 godzinach możesz przystąpić do zrobienia mydła i odważania kolejnych produktów.

1. Odważ tłuszcze stałe – masło shea i olej kokosowy. Wrzuć je do miski plastikowej i włóż do garnka wypełnionego wodą, na tyle, by miska po włożeniu do kąpieli wodnej swobodnie pływała. Podgrzewaj do stopienia tłuszczy.
2. Zrób ług – odważ NaOH do kubka plastikowego. Odmierz wodę – 250 g do naczynia z grubego plastiku. Wyjdź na zewnątrz, wsyp do wody NaOH. Wymieszaj końcówką szpatułki do wygarniania (ma gruby plastik). Koncówkę włóż do kubka plastikowego, w którym miałeś NaOH. Przenieś ostrożnie do pomieszczenia, opłucz końcówkę pod wodą, kubek wyrzuć. Opisuję to dokładnie, bo kropelki ługu zostawiają ślady na podłodze przy przenoszeniu, a przynajmniej mnie zostawiły. Twój ług studzi się na balkonie, w miejscu niedostępnym dla dzieci, kotów, psów. Pamiętaj o tym, że jest silnie żrący. Musisz w tym momencie zachować wszelkie środki ostrożności. Załóż okulary, rękawiczki – drobinki mogą ci odprysnąć.
3. Wróć do tłuszczy, odmierz oliwę z oliwek, olej rycynowy, zamieszaj, wlej do stopionych tłuszczy. Zmierz temperaturę. Powinna być około 30 stopni, wtedy masa nie będzie ci szybko gęstnieć i zdążysz wszystko spokojnie zrobić.
4. Sprawdź temperaturę ługu, jeśli ma około 30-35 stopni, możesz przygotować się do wlewania ługu do stopionych tłuszczy. Przygotuj sobie stanowisko, zabezpiecz blat rozłożeniem ceraty, na niej połóż blender. Wlewaj wąską strużką ług i mieszaj plastikową szpatułką. Odłóż szpatułkę do miski, w której miałeś ług. Miskę ustaw na ceracie. Weź blender i miksuj krótko masę mydlaną bez unoszenia blendera. Wyłącz blender, zamieszaj nim masę, ustaw pionowo na dole miski, znowu włącz na kilka sekund, wyłącz, zamieszaj. Odstaw do miski.
5. Weź odwar żywokostowy – razem z korzeniem żywokostu – wlej do masy mydlanej, zamieszaj blenderem, ustaw go pionowo, włącz blendowanie, wyłącz, zamieszaj, włącz blendowanie. Cały odwar żywokostowy powinien być dokładnie wymieszany z masą mydlaną.
6. Na ceracie połóż formę na mydło. Wlej je powoli do formy. Zostaw. Po kilku godzinach będzie mieć bardziej stałą postać i wtedy możesz je przenieść w bezpieczne miejsce do leżakowania. Mydło zagrzało się, może żelować, to nic nie szkodzi. Z czasem plamy wynikające z żelowania wyrównają się.
7. Po dwóch dniach wyciągnij mydło z formy, pokrój krajalnicą. Odstaw do leżakowania. Po 4-6 miesiącach spróbuj swój produkt.

Możesz oczywiście zmienić parametry i stworzyć własną recepturę, to jest mydło, które musi długo leżakować poprzez wysoką obecność oliwy z oliwek. Ważne jest tylko, żeby spróbować użyć żywokostu, to daje ciekawy efekt w mydle. Przetłuszczenie 9% sprawi też, że mydło powinno być w miarę szybko użyte, wytrzyma najwyżej rok, ja nie mam z tym problemu, bo rozdaję je rodzinie, ale jeśli ty robisz dla siebie, to ustaw przetłuszczenie na 5%, zmieni ci się wtedy ilość NaOH.

Zostawię jeszcze recepturę na mydło, które zaskoczyło mnie swoją doskonałością. Ma tylko jedną wadę, olej ryżowy, który według mnie zadecydował o jego wyjątkowości, daje żółtobeżowy kolor mydłu i nie da się tego usunąć. Możesz tylko zdecydować się na odcienie brązu w mydle. Ale myślę, że warto je robić dla jego niezwykłych walorów odżywczych.

olej rycynowy – 3%

masło kakaowe – 10%

olej kokosowy 12%

smalec – 15%

oliwa z oliwek – 14%

olej ryżowy – 33%

masło shea – 13%

NaOH – 130,58 g

woda – 360 g

przetłuszczenie 7%

Do wody przed dodaniem NaOH dodałam 15 g cukru, 10 g soli, wymieszałam i dopiero dodałam NaOH. To sposób na zwiększenie twardości i pienistości mydła.

Jeśli i ty chcesz się podzielić swoją recepturą, to zapraszam serdecznie do pozostawienia jej w komentarzach i z góry dziękuję. Dobrze jest tworzyć miejsca pełne cudownych receptur i dobrze jest dzielić się wiedzą. Jeśli jeszcze nie robiłeś mydła, a chciałbyś, to spróbuj się odważyć, mogę cię pokierować, jeśli coś dla ciebie nie będzie jasne. Dobrego dnia i udanych prób mydlanych życzę. 🙂

Mamy ciągle mroźno i baaardzo pięknie. Ale chciałabym już pożegnać to piękno, troszkę tęsknię za wiosennymi roztopami i możliwością zbierania pąków, pierwszych zielonych listków.

![](https://lokalneprzyshvpoll.sbs/wp-content/uploads/2018/02/DSC_1164-e1519733392558.jpg)

#### <span style="color: #3f5a36;">Jeśli nie masz czasu, dostępu do ziół lub z innych powodów jest ci wygodniej zakupić gotowy produkt, to zapraszam do mojego sklepu internetowego, możesz w nim kupić niektóre opisywane przeze mnie produkty. Sklep [tutaj.](http://sklep.lokalneprzyshvpoll.sbs/)</span>

Dla osób, które zaczynają się poruszać w świecie zielarskim napisałam książkę – “Zioła dla zdrowia, smaku i urody”, jest to sposób przetwarzania roślin oraz mnóstwo przepisów na użycie ziół w kulinarnie, kosmetyce i leczniczo. Książkę zakupisz na przykład[ tutaj. ](https://merlin.pl/ziola-dla-smaku-zdrowia-i-urody-malgorzata-kaczmarczyk/7623915/?utm_source=ceneo&utm_medium=price&utm_campaign=ceneo_bid)

Możesz też wpisać w google jej tytuł i dodać ceneo – wybierz dobrą opcję dla siebie.
